Sens życia i sztuka zarządzania sobą w różnych etapach kariery.
Viktor Frankl, twórca logoterapii, pisał, że sens życia nie jest czymś raz na zawsze danym – on zmienia się wraz z naszymi doświadczeniami, osiągnięciami, a także potrzebami. To, co nadaje głęboki sens naszemu życiu w młodości, rzadko pozostaje tym samym w wieku dojrzałym czy w późniejszych latach.
Podobną dynamikę można dostrzec w naszym życiu zawodowym. Bill George w książce True North wyróżnia trzy główne fazy rozwoju:
.png)
Przygotowanie do przywództwa – do około 30 roku życia. To czas formowania charakteru, zmagania się ze światem, poszukiwania własnej drogi i tożsamości. To etap, w którym sens często związany jest z ambicjami, sprawdzaniem siebie, zdobywaniem pozycji.
Aktywne przywództwo – mniej więcej między 30. a 60. rokiem życia. Wtedy podejmujemy ciężkie próby, walczymy o miejsce na szczycie, rozwijamy biznesy, budujemy instytucje, podejmujemy strategiczne decyzje. Sens często odnajdujemy w realizacji celów, przekraczaniu barier, w odpowiedzialności za ludzi i organizacje.
Dzielenie się – po 60. roku życia. To moment, w którym – jeśli dobrze zarządzaliśmy sobą – nie chodzi już o kolejne trofea. To czas przekazywania doświadczenia, dzielenia się mądrością, wspierania kolejnych pokoleń. Tu sens życia wyraża się w dawaniu, w pomnażaniu wartości nie tylko biznesowych, ale i ludzkich.
Na szczycie – co dalej?
Najtrudniejszym momentem jest często ten, gdy jesteśmy już „na szczycie”. Osiągnęliśmy cele, zdobyliśmy uznanie, zbudowaliśmy firmę, być może zapewniliśmy bezpieczeństwo rodzinie. I wtedy pojawia się pytanie: co dalej?
Frankl podpowiada, że człowiek nie pyta tylko o to, co jeszcze może dostać od życia – lecz przede wszystkim, co on sam może dać. To przejście od sensu definiowanego przez osiąganie do sensu, który wypływa z dzielenia się.
W kontekście firm rodzinnych ten moment jest szczególnie ważny. Liderzy pierwszego pokolenia często koncentrują się na budowaniu i obronie tego, co stworzyli. Ale prawdziwa sztuka zaczyna się wtedy, kiedy potrafią zarządzać sobą na etapie szczytu: odnaleźć nowy sens w przekazywaniu sterów, w mądrym przygotowaniu sukcesji, w tworzeniu ram wartości i kultury, które będą trwały przez pokolenia.
Zarządzanie sobą jako klucz do długowieczności.
Patrząc na etapy życia zawodowego, widzimy, że zarządzanie sobą to umiejętność ciągłego redefiniowania sensu. To gotowość, by zmieniać swoje priorytety i cele – nie porzucając wartości, ale nadając im nowe znaczenie.
Na początku sens nadaje nam rozwój i zdobywanie. W połowie życia – odpowiedzialność i sprawczość. Na późniejszym etapie – dzielenie się i pozostawienie po sobie śladu.
Właśnie dlatego Sztuka Biznesu Rodzinnego to nie tylko sztuka prowadzenia firmy. To przede wszystkim sztuka życia w zgodzie z sensem, który zmienia się z czasem – i umiejętność nadawania mu nowego kształtu w każdym kolejnym pokoleniu.
Pytanie do Ciebie: na jakim etapie zawodowego życia jesteś dziś – i jaki sens Cię prowadzi?
Ps. Więcej o sensie życia dowiesz się z mojej rozmowy z Maciejem Wiśniewskim w podcaście Sztuka życia. Rzecz o długowieczności.