Równość w prawie podatkowym – idea bez znaczenia.
„Równość zaś to najpierwsza odmiana sprawiedliwości”. (Seneka, Listy moralne do Lucjusza, Warszawa 2024, List XXX, s. 89.)
Codziennie słyszymy w przestrzeni publicznej o prawach jednostki, człowieka. Wśród nich wyjątkowo często wymienia się zasadę równości, zwłaszcza różności wobec prawa, jako podstawową wartość państwa prawa. Osoby znajdujące się w podobnej sytuacji powinny być tak samo traktowane przez państwo, a także jego administrację.
Zasada równości połączona z powszechnością opodatkowania stanowi podstawę dla zasady sprawiedliwości podatkowej. Już od czasów rzymskich przyjmuje się, że sprawiedliwość przede wszystkim oznacza równość. I współcześnie trudno znaleźć osoby, które by to kwestionowały, ale…
Na gruncie prawa podatkowego z zasady równości próbuje się wyprowadzać inne konsekwencje. Odrzuca się formalną równość, a wymaga się równości według zdolności płatniczej, zwłaszcza w podatkach dochodowych Innymi słowy: podatnicy o takiej samej zdolności powinni płacić taką samą wysokość podatku. Pozwala to na wyższe opodatkowanie osób o odmiennych (wyższych) dochodach. A to otwiera drogę do progresji podatkowej. Jednak w tym wpisie pominę absurdalność twierdzeń uzasadniających prawo do progresji podatkowej.
Według dominującej grupy poglądów, z zasady równości pozostaje już tylko sprawiedliwość w układzie poziomym. Masz taki sam dochód to tyle samo płacisz podatku dochodowego. Ale…tylko w teorii.
W podatku dochodowym od osób prawnych podatnicy powinni płacić taki sam podatek. Tutaj nie uwzględniamy czynników osobistych. Jednak ten podatek jest uiszczany od dochodu, a zatem pozostają możliwości kształtowania podstawy opodatkowania. W konsekwencji „sprytne” firmy płacą mniej. Wyznacznikiem może być sprawdzenie czy podatnicy z tej samej branży płacą podobny podatek CIT w stosunku do przychodów (np. InPost ok 2,8% - DHL ok. 0,34% przychodów). Zob. https://piape.pl/projekty-1/luka-cit-nowy-projekt-fundacji-piape
Jednak w podatku dochodowym od osób fizycznych wysokość podatku jest najczęściej wynikiem arbitralnych decyzji władcy podatkowego (czytaj polityków i urzędników), którzy w ramach planów politycznych podejmują decyzję komu dołożyć, a komu zabrać. Skrajnym przykładem był tzw. polski ład, który wprowadził kompletny nieład, czyli totalne zróżnicowanie wysokości podatku w zależności od: wykształcenia, wykonywanego zawodu, miejsca pracy, sposobu rozliczania, formy działalności gospodarczej.
Przykład 1 wspólnicy spółek
Sp.j. – sp.k.
Wspólnik sp.j.: 19% +4,9% NFZ + 4% danina solidarnościowa (powyżej 1mln) = 27,9%. Podatek płatny nawet gdy zyski nie są wypłacane ze spółki jawnej.
Komplementariusz: łączne obciążenie wypłacanego zysku z sp.k. do 19% (mniejszy dla spółek objętych 9%CIT) plus zryczałtowana składka zdrowotna 744,22 zł,
Jednak w sp.k. nie cały zysk trafia zwykle do wspólnika, dlatego w momencie powstania dochodu sp.k. uiszcza jedynie CIT, który zwłaszcza dla małych podatników (do 2MLN Euro obrotu) jest obniżony i wynosi jedynie 9%. Dlatego po polskim nieładzie nastąpi skokowy wzrost rejestracji nowych spółek komandytowych (2158 w 2022r.).
Przykład 2 Ryczałtowcy
Osoby świadczące usługi mogą wybrać opodatkowanie zryczałtowanym podatkiem od przychodów ewidencjonowanych. W takiej sytuacji nie uwzględniamy kosztów uzyskania przychodów, a zatem stawka tego podatku winna być niższa niż np. podatek liniowy. Winna ona jednak uwzględniać średnią rentowność dla danych rodzajów usług.
Powstaje jednak pytanie w jaki sposób ustalono rentowność i zróżnicowano stawki, np. dla usług prawnych w wysokości 17%, a dla informatycznych jednie 12%? Brak jakichkolwiek danych pozwala przypuszczać, że jest to arbitralna decyzja ustawodawcy, a zatem ponownie narusza zasady konstytucyjne równości i sprawiedliwości podatkowej.
Przykład 3 umowa o pracę a samozatrudnienie
Najbardziej dyskryminacyjne opodatkowanie dotyczy dochodów z umowy o pracę. Jeżeli osoba fizyczna zatrudniona jest na stanowisku akademickim, ale także w prywatnej firmie w ramach takiej umowy świadczy usługi szkoleniowe to zapłaci podatek progresywny (12% i 32%), ale także 9% składkę zdrowotną. Efektywne opodatkowanie może zatem wynieść do 40% (uwzględniając kwotę wolną od opodatkowania).
Osoba świadcząca podobne usługi szkoleniowe, która jest opodatkowana zryczałtowanym podatkiem od przychodów ewidencjonowanych, zapłaci 8,5% podatku plus zryczałtowaną składkę zdrowotną (w zależności od przychodów 446,53zł; 744,22 zł; 1339,60 zł). Dla tej osoby efektywne obciążenie wyniesie poniżej 10%.
Warto przy tym dodać, że jaskrawym przykładem nierównego traktowania dochodów podatników jest system opodatkowania daniną solidarnościową.
Nie ma zatem najmniejszych wątpliwości, że w zakresie sprawiedliwości podatkowej w układzie poziomym mamy do czynienia z jej rażącym naruszeniem, bowiem doszło do oczywistego zaprzeczenia zasadom powszechności i równości opodatkowania. Ta dyskryminacja nie jest oparta na jakkolwiek wykazanych podstawach różnicowania sytuacji podatników osiągających taki sam lub bardzo zbliżony dochód, zarówno co do jego źródła, jak i wysokości. Ta arbitralna dyskryminacja jest tak rażąca, że nie trzeba by już nawet badać drugiej przesłanki, czyli różnicowania w układzie pionowym.
Dlatego pozostaje nam tylko jeden wniosek: natychmiast uchylić niekonstytucyjną ustawę o podatku dochodowym od osób fizycznych.
Szerzej tutaj:
