Wystarczy już!
„Działań nie odkładaj na później. W rozmowach nie komplikuj. W myślach nie błądź. W duszy nie bądź bierny lub agresywny. W życiu nie zajmuj się tylko interesami.”
Marek Aureliusz, Rozmyślania. 8.51.
Wiele moich rozmów przebiega w podobny sposób:
Kiedy pytam co słychać to słyszę: super, EBITA rośnie, ekspansja na nowych rynkach, nowi klienci, dostałem dofinansowanie na nowy projekt, zdobyłem nagrodę…
Kiedy przerywam tę standardową opowieść o sukcesach, której celem jest unikanie szczerej odpowiedzi, i pytam: chodziło mi o to, jak się czujesz, jakie masz plany osobiste, rodzinne, emocje, odczucia… zapada niezręczna cisza. Co najwyżej pada odpowiedź w amerykańskim stylu: Jest świetnie!
Często po prostu uciekamy od lęku, od prawdy kim jesteśmy i co powinniśmy zrobić. Dla siebie, dla bliskich. Masz bowiem jedno życie, Twoje życie!
Często jest to także gra statusowa: czy jestem największy, najbogatszy, mam najlepszy (najdroższy) samochód lub jacht, czy kupiłem kolejną nieruchomość wakacyjną (w której bywam raz na rok…oby na rok)…
Pamiętam jak klient opowiadał mi jaki to on jest "zarobiony". Byłem nieco zdziwiony, bo jego interesy ograniczały się już do czekania na nabywcę na nieruchomości pod budownictwo mieszkaniowe w centrum miasta. Ustawił zaporową cenę i czekał, bo działek ubywa…
Zapytałem: dlaczego jesteś zarobiony? No wiesz, mam: 10 ekskluzywnych samochodów, które wymagają przeglądów itd.; 3 rowery; dwa motocykle; trzy domy, w tym zagranicą; dwa apartamenty…jednak najbardziej angażujące są zegarki.
Okazało się, że miał ponad 150 automatów z najwyższej półki, które co roku musiał zapakować, ubezpieczyć i wysłać do producenta, aby zachować gwarancję. No tak to jest się zarobionym! Jednak status materialny (nie mylić ze społecznym) miał wysoki. Zapraszał wszystkich na kolacje, imprezy, zmieniał dziewczyny na młodsze od córek, ale…. Czy o to chodzi w życiu?
Wygrywa gra o pseudo status, o to co wydaje się ważne. Jednak przegrywa się grę o życie, własne, prawdziwe życie i także grę o bliskość.
Takie życie to także dewastacja jednego z podstawowych czynników długowieczności: szczerych relacji, a w zamian za to mamy „kupowanie” znajomych.
Może czasami warto się zatrzymać i zapytać się: może już wystarczy? Może warto przypomnieć sobie innych zdobywców statusu materialnego, jak żyją? A może przeszli już poważne choroby? A może nawet już ich nie ma z nami?
Żyj dziś i teraz. Nie czekaj na starość, bo zabraknie ci sił, zwłaszcza gdy teraz nie dbasz o sobie.
„Kto ma wiele, pożąda więcej: a to jest dowodem, że jeszcze nie ma dość. Bo kto ma dość, osiągnął już to, co nigdy nie bywa udziałem bogatego, mianowicie doszedł do celu”
Seneka. Listy moralne, CXIX.
#sztukażycia #sztukabiznesu